Opublikowane przez:Andrzej Sadowski (administrator) - PB Group

Data: 09/12/2013 17:35:12
Kategoria: Targi i Giełdy | Tablica: Ambermart | Źródło: ambermart.amberexpo.pl
Bursztyn, srebro i diamenty - demokratyzacja luksusu

Bursztyn bałtycki ma prawie wszystko, aby stać się marką, wciąż jednak marką nie jest. Dlaczego? – to tylko jedno z pytań, na które odpowiedzi szukali uczestnicy warsztatów „Bursztyn, srebro i diamenty – demokratyzacja luksusu”, na które w drugim dniu targów zaprosił AMBERMART.

Tez i pytań stawiano tak wiele, że zaplanowane na cztery godziny spotkanie przedłużyło się o kolejne 30 minut i trwałoby dalej, gdyby nie kolejny punkt w programie targowym.

Rozpoczęła Marta Hryc, doktorantka z Wydziału Wzornictwa Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, pytając: „Bursztyn i diamenty design z koneksjami?”. Porównanie bursztynu i diamentów – choć łączy je pierwiastek C (węgiel) – nie wypada zbyt korzystnie dla tego pierwszego. I nie chodzi jedynie o to, że diament jest zimny i twardy, a bursztyn ciepły i miękki. Diamenty weszły do kultury wysokiej i popularnej jako archetyp klasy, idealnych proporcji, synonim luksusu, szlachetności i mocy. Wystarczy wspomnieć: szlif diamentowy, który bywa odwzorowywany w architekturze; szampon, który rozświetla włosy jak diamenty; pastę do czyszczenia garnków z mocą diamentów czy S na piersi Supermana wpisane w przypominającą diament tarczę. Tymczasem bursztyn nie został jeszcze przetłumaczony na język współczesności. Młode pokolenie słysząc „bursztyn”, myśli „babcia”. Zdaniem Marty Hryc nie wystarczy do obiektu z bursztynem wstawić diament, aby sprawić, że od razu wzrośnie jego wartość.

Zarówno ekspert diamentów Stanisław Jacobson, jak i projektant biżuterii z bursztynem i diamentami Mariusz Gliwiński nie mają wątpliwości, że bursztyn urokiem i możliwościami nie ustępuje diamentom. Domaga się jednak szacunku.

– A my nie szanujemy bursztynu już począwszy od momentu wydobycia – mówił Mariusz Gliwiński.

– Bez marketingu większość naszych prac zostanie w szufladzie – zauważył uczestniczący w warsztatach Wojciech Kalandyk, szef firmy Art7 z Gdańska, producent nowoczesnej biżuterii srebrnej z bursztynem.

Wszystkie te wątpliwości zebrał Mirosław Boruc – wybitny specjalista w dziedzinie brandingu, marketingu miast i reginów, współtwórca programu promocji Polski, wieloletni prezes Instytutu Marki Polskiej, którego wykład zaplanowano na zakończenie warsztatów. Mirosław Boruc podzieli się uwagami na temat „Demokratycznego luksusu – drogowskazu globalizacji. Jak go ustawić na bursztynowym szlaku”.

– Bursztyn, diamenty i srebro. Pierwsza dobra myśl w tym środowisku odkąd je znam – żartował Mirosław Boruc. I dzielił się swoją wiedzą m.in. na temat marki, która jest fenomenem kulturowym, motywującym człowieka do rozwoju i czyniącym świat lepszym. Wskazywał też obszary, w jakich na polu skojarzeń bursztyn mógłby zaistnieć: moc uzdrawiania, sprzyjanie urodzie, magiczna moc i tajemnicza energia. Prezes Instytutu Marki Polskiej, upatrując w bursztynie bałtyckim niemal wszystkie przesłanki, aby został marką, wyliczał, czego potrzebuje: idei przewodniej, kategorii w jakiej mógłby zaistnieć, strategii, aury zjawiska kulturowego, wspólnych inwestycji…

– Globalizacja otwiera okna i drzwi – Mirosław Boruc zachęcał do aktywności ludzi z branży bursztynniczej.

Materiały prasowe
jubicom.eu
Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Polityce Cookie.